piątek, 14 września 2012

Domowy budżet - aspekt psychologiczny.

To w jaki sposób wydajemy oraz oszczędzam pieniądze w dużej mierze zależy od naszego podejścia psychologicznego. Najgorszym z możliwych błędów jest utożsamianie zamożności z gotówką.
Ukazuje to się z tym że zaraz po otrzymaniu naszego wynagrodzenia czujemy "niezwykłą" chęć do kupowania wszystkiego a w końcu do wydania wszystkiego w tydzień. A najgorsze jest to że nie ma tu znaczenia wysokość zarobków bo i tak wydamy wszystko...

Jeżeli chcemy racjonalnie korzystać z pieniędzy, powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że to, co zarobiliśmy  w miesiącu ma nam starczyć na 30 dni życia.
W tym celu najlepiej wyjściem jest sporządzić wykaz miesięcznych wydatków. Robiąc taki wykaz musimy uwzględniać nie tylko jedzenie czy środki czystości, ale też opłaty czynszowe, za zużycie wody i energii, czy abonament telewizyjny. Mając świadomość tego ile naszych pieniędzy idzie na comiesięczne koszty naszego życia będziemy w stanie lepiej określić co trzeba ograniczyć.
Zauważ, że wypalenie paczki papierosów w tygodniu, to już około 50 zł. To może być twoja miesięczna opłata za internet lub telefon.
Więc podstawowym krokiem do zapanowania nad domowym budżetem jest dobra orientacja w naszych wydatkach. Dlatego na początek proponuję zbierać wszystkie paragony plus dodać do tego wszystkie inne rachunki i zrobić sobie plan budżetu domowego.
To ile i jak wydajemy zależy od tego jak nas nauczono, jak my się nauczyliśmy. Jeśli nie nauczono cię   że warto doglądać swojego budżetu, planować go, a na zakupy chodzić z wcześniej sporządzoną listą zakupów to teraz masz taką szansę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza